Przejdź do treści

Zapraszam Cię do świadomej kreacji, bo „albo wchodzisz do swojej historii i jesteś jej właścicielem,
albo stoisz pod swoją historią i zabiegasz o swoją wartość.”
– Brené Brown

Cząstki Duszy – autorska metoda  scalania potencjałów

Gdybym miała opisać czym jest Dusza użyłabym słów: wielowymiarowość, wszechstronność, dzikość. Na pewno nie szukałabym definicji, bo Dusza jest dla mnie czymś wychodzącym poza  ramy. Ważniejsze jest, aby Ją poczuć niż próbować zamknąć w pudełku definicji.

Czuję więc Duszę – jako całe spektrum potencjałów. Jej zasób jest unikalny w swojej różnorodności. Czasem może nam się wydawać, że te różne fragmenty naszej tożsamości współistnieją we wzajemnej  sprzeczności.

W momencie kiedy je zintegrujemy, jesteśmy jak artystyczny kolaż, połączony z wielu różnorodnych kawałków, faktur i historii. Pozornie do siebie nie pasujących, ale tworzących całość, pokazując całe spektrum prawdy na temat tego, KIM JESTEŚMY.  

Z całą pewnością nie jesteśmy monolitem, ale paletą różnorodnych form. 

Poprzez momenty, w których doświadczamy oddalenia się od swojego prawdziwego Ja, gubimy cząstki  swojej Duszy

Są to doświadczenia, w których poddaliśmy się kłamstwu, doznaliśmy szoku, bólu emocjonalnego, zrezygnowaliśmy z czegoś dla nas ważnego, zamknęliśmy usta połykając  słowa, nie stanęliśmy w swojej obronie, pozwoliliśmy siebie przekroczyć, okłamywaliśmy siebie etc 

Jest więc ten źródłowy moment, w którym pęka nasza tożsamość, potem już tylko coraz mocniej zamykamy się w nieczuciu, zapętleniu kroczenia drogą niespójności i nieprawdy

Trzeba też jasno powiedzieć, że w momencie, którym dochodzi do tego pęknięcia: w bezbronnym dzieciństwie, to nie jesteśmy w stanie zareagować inaczej. 

Całe dorosłe życie polega na odzyskiwaniu siebie, bo nasz rozwój jest niekończącą się drogą.

Dusza natomiast, będzie szukała sposobów na komunikację z tobą, abyś mógł.a, się z nią połączyć i scalić się do ostatniej kropli 😉

Podjęcie decyzji o scaleniu Duszy, jest odważnym krokiem połączenia się z własną mocą, istotą, iskrą, esencją, czymś co stanowi twój indywidualny magnetyzm. 

Aby to zrobić, potrzebujemy odpuścić  kontrolę: poddać się swojej boskości, zaufać nieznanemu i oddać to co już nie jest z nami spójne.  

Twój potencjał jest czymś nieporównywalnym. Stanowi jedyny w swoim rodzaju zestaw “kryształów”,  dlatego każda osoba, która w potocznym mówieniu jest SOBĄ odbierana jest, jako ktoś magnetyczny, intersujący.

Kiedy świecisz swoim WŁASNYM  światłem, to  przyciągasz wszystko to, co jest z nim kompatybilne z TOBĄ, masz szansę połączyć się w życiu ze wszytskim co TWOJE.

Częścią mojego światła jest komunikacja z Duszami

Ten potencjał był ze  mną od dziecka, ale przed długi czas nie miałam z nim kontaktu. Czułam się z tym samotna i kiedy zwierzyłam się z tego dorosłym, spotykałam się z lękiem o to, czy aby na pewno jest wszystko okej z moją głową, z całą pewnością jestem opętana i warto udać się do egzorcysty. 

Lęk na długo zamknął moje serce  i utwierdził w przekonaniu, że niebezpiecznie jest być sobą. 

Potem, kiedy na świat przyszły moje dzieci zaczęłam szukać siebie na nowo. 

Nauczyłam się wtedy metod pracy ze świadomością poprzez pracę z ciałem i bardzo długo wydawało mi się, że jest to jedyna słuszna droga mojej pracy sesyjnej z ludźmi.

W pewnym momencie utknęłam w tym przekonaniu jak w pułapce. Zawiesiłam działalność, wydawało mi się nawet, że może powinnam uczyć się kolejnych metod. Jednocześnie wiele z nich, w moim odczuciu przestało już na mnie działać, czekałam więc na coś co miało się wydarzyć. 

Życiowo dotarłam do momentu kwestionowania wszystkich ściem jakimi się wcześniej otaczałam. Znajomości, w których nie czułam się sobą, wszystkiego, co już zwyczajnie mnie nie cieszyło na różnych poziomach mojego życia.

Pozbywałam się tego, bez żalu, a wręcz z przytupem. Jakbym zrzucała z siebie gryzące pchły. 

Kiedy sobie na to pozwoliłam, pojawiła się głębsza niż do tej pory  moc duchowa, która przyprowadziła do mnie jasność kroczenia WŁASNĄ  drogą. 

Pojawiła się metoda “Cząstki Duszy”, która przyszła do mnie bardzo lekko i radośnie. Kiedy zaczęłam robić pierwsze sesje czułam, że zakochuję się w swoim życiu i we wszystkim co jest mną. Poczułam, że od tej pory wybieram żyć lekko, bez poczucia winy i wstydu. 

To co słyszę po pierwszych sesjach od moich klientów, to właśnie, że po tym jak emocje zejdą z ciała robi się lekko i przyjemnie. Pozbyłam się poczucia, że samorozwój ma być trudem. Nasza droga w odkrywaniu siebie,

Metoda Cząstki Duszy

Kierunek na tej sesji wyznacza twoja Dusza. To ona wskazuje kolejny krok do zintegrowania kolejnej części twojej tożsamości, która cierpi w zapomnieniu 🙂

Moim sposobem na medytację z twoją duszą jest stworzenie artystycznego kolażu, który potem jest ze mną na sesji. Nasze spotkanie rozpoczyna przeczytanie przekazu od tej cząstki twojej Duszy. Potem otwieramy ciało na tę nową częstotliwość, byś mógł/mogła pozbyć się tego co cię ogranicza i otworzyć się na wszystko to co jest tą nową jakością. 

Sesja trwa godzinę. Nie musisz się do niej jakkolwiek przygotowywać, ale warto po sesji zająć się już tylko sobą. 

Fot. Ludwik Zabłocki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *